Dziś startuję z pierwszymi piernikami. Robione z myślą o Mikołajkach, pieczone jeszcze w listopadzie. Przyznam, że ciężko było powstrzymać się przed otworzeniem puszki i spróbowaniem. Na szczęście większość doczekała (kilka pierniczków...zniknęło w tajemniczych okolicznościach). Można je polukrować, polać czekolada lub pozostawić "suche". Nie potrafię się zdecydować, w której wersji smakują mi najbardziej. Są mięciutkie i pyszne. Przed świętami jeszcze zdążycie je zrobić.
Zrobiłam z połowy porcji i otrzymała sporą ilość pierniczków - 2 duże puszki. Jako prezent mikołajkowy, dorzucam nieco więcej zdjęć niż zwykle.
Składniki:
- 1 kg mąki pszennej
- 8 żółtek
- 3 białka
- 1,5 szklanki cukru
- 3 łyżki kakao
- 200 ml gęstej, kwaśnej śmietany
- 3 łyżeczki sody
- 4 łyżeczki przyprawy do piernika
- 250 g masła/margaryny
- 400 g miodu
W dniu pieczenia ciasto podsypać mąką, rozwałkować na grubość 3 mm i wykrawać pierniczki. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia lub folią aluminiową, pierniczki ułożyć w pewnej odległości od siebie. Aby były błyszczące, można posmarować je białkiem. Piec w temperaturze 180ºC przez 7-12 minut. Studzić na kratce. Smacznego!
Nie ma co, bedziesz miala w domu iscie miedzynarodowa ciastkarnie :) Pierniczki piekne, tych jeszcze nie robilam. Tez mam swoja "swiateczna liste" :)
OdpowiedzUsuńalpejskie pierniczki kojarzą mi się z pysznymi mięciutkimi ciasteczkami, bardzo takie lubię :)
OdpowiedzUsuńprzepieknie wygladaja :) zwlaszcza jak sie ma wyobraznie i potrafi je ozdobic:) u ciebie podobaja mi sie zdjecia, jakim aparatem robisz? to zwykla cyfra, czy juz lustro? piekne wychodza. o, a moze sprobujesz wziac udzial w konkursie dla blogerów? ja nie moge bo nie prowadze bloga, to daje cynk dalej :) mozna ywgrac udzial w warsztatach herbacianych!:) poszukaj http://www.dniherbaty.pl , zakladka herbata z dodatkami :)
OdpowiedzUsuńnie robiłam nigdy takich. Wyglądają na prawdę uroczo;)
OdpowiedzUsuńWspaniałe pierniczki. Takie kupne uwielbiam, a domowe muszą być jeszcze lepsze :D
OdpowiedzUsuńDziwne okoliczności? Ja na pewno nie jestem w to wplątana!!! : DD
OdpowiedzUsuńrobiłam je w zeszłym roku i bardzo mi smakowały. z czekoladą najlepsze :)
OdpowiedzUsuńJa często kupuję te pierniczki. Te domowe pewnie 100 razy lepsze. :)
OdpowiedzUsuńpodobają mi się Twoje pierniczki, ale najbardziej podoba mi się grubość polewy :-D
OdpowiedzUsuńJak wcześnie trzeba zrobić takie pierniczki, czy są dobre do jedzenia zaraz po upieczeniu, czy po kliku tygodniach.
OdpowiedzUsuńTe pierniczki są miękkie zaraz po upieczeniu. Potem robią się nieco twarde,ale miękną po ok. 2 tygodniach. Jeśli chcemy je upiec z myślą o świętach,to przez okres 2 tygodni można je przechowywać z zamkniętym pudełku. :)
OdpowiedzUsuńUpieklam te pierniczki wczoraj i znikaja w zastraszajacym tempie w rzoladkach!Sa PYYYYYSZZZZNEEEEEEE!
OdpowiedzUsuńI nie trzeba czekac az zmiekna bo sa miekke nawet po wystudzeniu.Moja rada to nie czekac az zaczna brazowiec i piec w 170st!Ja bardzo ich pilnowalam,oraz walkowaam znacznie grubiej niz 3 mm,bo jak dla mnie to zbyt cienka warstwa!:)
Serdecznie polecam!